Trzy złote medale Helen Madison
12 sierpnia 1932. końcowy medalowy bilans Amerykanów w pływniu wypadł trochę lepiej i nieco ładniej, jedynie dzięki sukcesom kobiet. Odnosiło się to przede wszystkim do Eleonory Holm, która nie tylko wygrała na 100 m stylem grzbietowym, ale miała sznase także wygrać konkurs piękności, gdyby taki był na igrzyskach. W polowaniu na złoto uczestniczyła również wielokrotna rekordzistka globu Helen Madison. Na dystansie 100 m wygrała ona z Holenderką Willemijntje den Ouden z przewagą całej sekundy. Na dystansie 400 m "królowej pływania" wyrosła silna przeciwniczka w osobie niskiej, nikomu nie znanej Amerykanki, Lenore Kight. Nie miała ona żadnego respektu dla Madison, ale też nie dysponowała jakimkolwiek doświadczeniem i przy każdym nawrocie traciła około metra, lub półtora, a następnie na dystansie odrabiała tę stratę. Dziesięć tysięcy widzów wstało z miejsc i skandowało, kiedy na ostatnim odcinku nikomu nieznana pływaczka płynęła na równi z mistrzynią świata. Aby zwyciężyć w tym wyścigu Helen musiała poprawić dotychczasowy rekord świata o dwie i pół sekundy, wygrała przy tym tylko jedną dziesiątą sekundy przed rywalką (5:28,6 min). Gdyby Kight miała troszkę technikę nawrotów na pewno wygrałaby cały wyścig. Łatwiej zdobyła już Madison swój trzeci z kolei medal, płynąc w sztafecie 4x100 m, która też pobiła rekord świata.